H: No i po spływaniu. W sobotę doświadczyliśmy prawdziwej wiosny i
mogliśmy popływać na Czarnej Hańczy
wieloma kajakami i kanu… Ponad 50 modeli do spłynięcia, ale dla nas
najważniejsza była „Czajka”. Staliśmy się właścicielami kanu i teraz właśnie o tym wszystkim.
fot. Zbyszek Giza, dobrze mieć kolegów nauczycieli, którzy robią nam zdjęcia podczas dziewiczego spływu. Myślę, że wyraz mojej twarzy jest doskonałym odzwierciedleniem tego,
co czułem.
