H: Najpiękniejsze jest to, że jak
myślisz, że cię nic już nie zaskoczy… to cię zaskakuje. Dziś będzie o miejscu
już opisywanym. Kolejny raz o Zatoce Słupiańskiej. Co tu może zaskoczyć? Kolejne
spotkanie z kozłem, kolejny trup łabędzia, ślady (bo o tropy trochę trudniej
teraz) wilka? A tu szok. Tracz bielaczek mi się trafił… I jeszcze na koniec dzisiejszej
wycieczki rodzinnej kolejna „anomalia”
ornitologiczna nad Wigrami. Zobaczyliśmy stado… ale po kolej.
fot. Hubert, Miłosz miał niedawno swoją zielonkę... ja mam bielaczka
