H: Dziś celem była rzeka Wiatrołuża wpisana w nasz projekt (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska. Minęliśmy
Pietronajć i trafiliśmy tam, gdzie Wiatrołuża łączy się z Maniówką.
9 dni
temu była zima… śnieg prawie po kolana, a dziś zobaczyliśmy… wiosnę. Wiosnę jesienią
nad Wiatrołużą. Dziwne zestawienie. A i sama nazwa tej rzeki jest szczególna… szczególna
jak przestrzeń, klimat i specyfika tego
miejsca. Od dawna mnie wzrusza...
fot. Hubert, wiosna, tama bobrów na Wiatrołuży, zdjęcie archiwalne (jeszcze analogowe)



