Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bąk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2016

O przygodzie wakacyjnej (wspomnienie) i o tym, że każdy ma swoją wyspę… a Wigry mają ich aż kilka.



H: Jest zimno i deszczowo... nawet jak na „Pogodne Suwałki” (autor tego hasła to jakiś "miszcz", chyba że miało być „pogodowe”, bo przecież w każdej prognozie jesteśmy punktem odniesienia).
Nastrój nie skłania do realizacji kolejnych działań, choć tradycyjna leśna akcja rodzinna się odbyła, a nawet poranna akcja nurkowa (Wy)nurzonych w jeziorze Krusznik (ale o tym jeszcze napiszemy)…  Dlatego dziś czas na wspomnienia… najlepiej wakacyjne. Raczej ciepłe. Raczej słoneczne. I trochę o literaturze, bo wywołana została...

fot. Hubert, w drodze... a właściwie w płynie...  na bezludną wyspę... Prawdopodobnie nie zobaczycie Miłosza na tym zdjęciu,   bo strasznie się maskuje...