niedziela, 6 listopada 2016

Akcja z TVN 24… czyli znów o nas w mediach ogólnopolskich.



H: Dziś znowu „zaatakowała” nas telewizja. Tym razem TVN 24. Pokazali materiał… taki kompleksowy, rozbudowany… sam się zdziwiłem ile tego już powstało… Przy okazji pokazano twarze osób, które w naszych projektach wzięły udział… taka promocja niespodziewana.  Kliknij i zobacz relację TVN 24

zrzut z ekranu ze strony TVN 24 (klikniecie obrazka otworzy obrazek. Link jest powyżej)
 

M: Pojechaliśmy rano na nagranie do programu telewizyjnego, a dokładnie nad jezioro w Płocicznie, w którym często nurkujemy (zobacz film z naszego nurkowania w Stawie). Spotkaliśmy się  z reporterem trochę opowiadałem o tym, co robimy.  Dobrze, że to nie na żywo i jak się zaciąłem, to zawsze można było poprawić.

H: Staw. Jezioro. Nazwa taka przewrotna wielokrotnie już akcentowana… i  tam właśnie spotkaliśmy się z zespołem TVN24. Zdawało mi się, że mamy nagrać materiał o projekcie (Wy)nurzeni… Dlatego ściągnąłem Ewę, Łukasza i Emila... a wyszło trochę inaczej… ale laurka dla Sudawców ładna. Mamy przynajmniej argumenty, by zaprosić ekipę na finał naszego projektu (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska. A to już za miesiąc...

fot. Miłosz, rozkładamy się nad Stawem...
  

fot. Miłosz, Łukasz się produkuje
 

fot. Miłosz, nagrywamy jak nas nagrywają...
 

fot. Hubert

fot. Miłosz, ja z Piotrem... i to chyba nie będzie ostatnie spotkanie...

fot. Hubert, trójka w Stawie..

fot. Hubert, Emil pogrążony... na wynurzeniu

fot. Hubert, Emil dostał wsparcie naziemne... maliny na ciepło...

fot. Hubert, pomarańczowy... kluczowy kolor...


H: Dlatego dziś tylko o tym wydarzeniu… choć „gwiazdorstwo”  nie pozbawiło, nas zmysłu obserwacyjnego… i kilka zdjęć, lekko przymglonych się objawiło…

M: Jak nagrywaliśmy materiał, to startował przy nas łabędź. Bardzo to było głośne, a ptak leciał nisko nad wodą. Tak naprawdę to specjalnie nie zwracałem uwagi na te ptaki, bo jest ich wszędzie dużo, ale w locie to naprawdę fajnie wyglądało.

fot. Miłosz, łabędź na starcie...

fot. Miłosz, ten sam... szusuje...
 

fot. Miłosz, i jeszcze kormoran...
 

fot. Hubert... jesiennie...
 

H: Kolejna przygoda telewizyjna... Nie będę ściemniał. Miło. Miło, że media ogólnopolskie same dostrzegają  naszą (bardzo) lokalną pracę… ale to Wy jesteście wciąż najważniejsi...  czujemy, że jesteście...  oni (czytaj: media) są tylko przez chwilę... a Wy cały czas. Dzięki.



2 komentarze:

  1. Dzięki; nie tylko za malinowe wsparcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne foty Miłosza! Pozdrawiam. Piotrek

    OdpowiedzUsuń