H: Najpierw będzie poniemieckie torowisko (z torami przez
Rosjan zwiniętymi), potem grodzisko jaćwieskie w Orlińcu nam się objawi i wieś,
której nie ma, następnie dwa niemieckie pomniki, co z definicji mają zachować coś w pamięci, a nie zachowały do końca.
Pokażemy cmentarz ewangelicki na szczycie grodziska i kirkut pod Filipowem, a
na koniec schrony. Dużo schronów, bo tak chciał Miłosz. A czas płynie i kruszy...
Są jednak jeszcze czasem widoczne te wytwory człowieka. Jeszcze chcą opowiadać.
I dziś właśnie o tym (a Miłosz często jako skala porównawcza).
fot. Hubert, dziś nadajemy także spod żelbetonu... Miłosz w schronach pod Bakałarzewem
