H: W piątek kolejny raz
nurkowaliśmy w Czarnej Hańczy. Kolejny raz było pięknie … dlatego dziś
nurkowaliśmy tam znowu (mimo stosunkowo słabej widoczności po licznych
deszczach). Dzisiejszy wpis (i film) będzie wyjątkowo ichtiologiczny, bo tylu
ryb w jednym miejscu dawno nie widziałem. Prawie jak piranie. Prawie jak Amazonka.
Czyli dziś o dwóch nurach swobodnych
w naszej pięknej rzece, pierogach wigierskich (kolejny raz zjedzonych w okamgnieniu), a na koniec filmik… żebyście te nasze "hańczańskie piranie" zobaczyli w
ruchu (z cyklu w80 sekund dookoła Suwalszczyzny ).
fot. Hubert, dziś tyle ryb wokół i na wyciągnięcie ręki. Jak nigdy.



