H: Co dla jednych pospolite… to dla innych niekoniecznie. I dziś
trochę o tym, bo materiału dużo zaległego. Tydzień temu byliśmy nad Biebrzą,
gdzie przypadkiem spotkaliśmy łosie. Tam raczej pospolite. W piątek chodziliśmy w okolicach Krzywego,
gdzie również przypadkiem spotkaliśmy ekipę reporterską. Niby nic, ale
pospolicie się zaskoczyliśmy (chyba z wzajemnością). W
sobotę znowu Krzywe i symetria zastana (motyw pospolity, a wciąż cieszy). Niedziela na Słupiu z szalonym kosem, którego
z tak bliska tylko w Tatrach widzieliśmy.
A wczoraj rano pod Sobolewem kilka pospolitych ptaków i chyba jeden z
tych rzadziej spotykanych, zaś po
południu na Piaskach sasanka przydybana.
Niby pospolita, a u nas rzadka i chroniona.
fot. Miłosz, takie z łosiem spotkanie
