niedziela, 17 marca 2019

#26jezior wchodzi w fazę 3D. Kajak się materializuje…


H: Zima wyraźnie odpuściła. Odpuścił lód… szczególnie na większych akwenach (te mniejsze i leśne jeszcze się trzymają wersji zimowej). A w garażu tworzy się pierwszy kajak. Dlatego dziś kilka zdjęć z produkcji.

fot. Hubert, kajak jeszcze prowizorycznie powiązany... ale chęć zobaczenia przestrzennego była silna 

wtorek, 12 marca 2019

O symptomach wiosny (także pierwszym bocianie) i dziwnym obiekcie w środku lasu. Taka tajemnica…


H: Wiosna przychodzi i odchodzi. Suwalszczyzna przecież. Pierwsze zwiastuny wiosny już dopadły nawet naszą krainę (zimniejszą wszak niż inne rejony kraju).  Lód szeleścił pięknie nad Wigrami… a jezioro rozmarzło już niemal całkowicie. Czyli wiosna… choć  teraz raczej zimowo…
W końcu „łikendową porą” udałem się z Hanią (i Forestem)  na rozpoznanie terenowe dziwnego obiektu, który jakiś czas temu „mi się zobaczył” na mapach satelitarnych. Byłem, zobaczyłem, dalej nie wiem co to było. Była też wiosna.

fot. Hubert, takie chmury nad Wigrami
 

piątek, 1 lutego 2019

Olek Doba i Michał Zygmunt z Sudawcami w projekcie #26jezior. Taki ocean marzeń i dźwięków na Suwalszczyźnie!


H: Kiedy w głowie rodził się pomysł na własnoręczne wykonanie kajaków grenlandzkich w stylu  frame on skin (i opłynięcie nimi 26 jezior Suwalskiego Parku Krajobrazowego) myślałem, że mam wyobraźnię. Wyobrażałem sobie wiele… ale nie miałem tej wyobraźni aż tyle, żeby wymyślić, co tak naprawdę może się jeszcze wydarzyć. Komu nasz pomysł może się jeszcze spodobać… Kto się przyłączy…  

Kilka słów Olka Doby do Was w formie filmu… i wyraźna zapowiedź na końcu 

sobota, 5 stycznia 2019

Lukrowany świat… W czerni. W bieli. W szarości.


H: Tak już jest, że zima przychodzi i odchodzi… ale jak już jest, to „lukruje” i to „lukrowanie” chcę Wam  dziś przedstawić w kilku odsłonach.  Zdjęcia powstały w trakcie wypadów grudniowych i styczniowych  do Wigierskiego Parku Narodowego i Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Czyli takie przełomowe...

Zima oblepiająca.  Zima konturująca. Zima graficzna. Dość zbędnych słów. 

  

środa, 2 stycznia 2019

Kolejni partnerzy projektu „26 jezior. Kajakami Północy po wodach SPK”.


H: Rozrasta nam się rodzina wspierających nasz nowy projekt. Już niedługo zaczniemy tworzenie pierwszego kajaka… a na razie trenujemy na Hańczy w zimowych warunkach.

A kto wskoczył na nasz pokład (ze wsparciem) w ostatnim czasie?  Zobaczcie wpis.

fot. Miłosz, Hańcza zimową porą, takie próby jeszcze w sprzęcie firmowym (WigKayaks

poniedziałek, 10 grudnia 2018

26 jezior. Kajakami Północy po wodach Suwalskiego Parku Krajobrazowego – taki (nowy) projekt.


H: Oficjalnie startujemy z nowym projektem.  Był już Wigierski Park Narodowy… a teraz czas na Suwalski Park Krajobrazowy.

W SPK jest 26 jezior (takie są oficjalne dane) i wszystkie piękne (a to już subiektywne odczucie). Dlatego chcemy te wszystkie akweny opłynąć w kajakach…  ale na takich własnoręcznie zbudowanych  z drewna i płótna.   

W ramach akcji przewidujemy oczywiście dokumentację fotograficzną i filmową z ziemi, z powietrza i spod wody, pokaz filmu i wystawę zdjęć… ku chwale Suwalszczyzny. Jesteśmy nawet po wstępnych rozmowach z Mistrzem… który pewnie na podsumowaniu projektu zawita do Suwałk (o kogo chodzi, zobaczycie na końcu wpisu).


wtorek, 23 października 2018

O jesieni w Wigrach i Hańczy odbitej (z kanu i z kajaka zdybanej).


H: W sobotę zwiedzałem Wigry kajakiem. Raczej samotnie. A w niedzielę rodzinnie (i w kanu) odwiedziliśmy najgłębsze jezioro w Polsce, bo Hańcza się jesiennie zamarzyła. Kolory nam się pięknie objawiły w odbiciach w tych ważnych dla mnie jeziorach. I dziś liściaście zatem... Do tego dorzucę dwa filmiki. Jeden z tego szwendania wokół wysp wigierskich… a drugi w formie testu morskiego kajaka o wdzięcznej nazwie Alaska… a na tym filmie przemknie ojciec chrzestny naszej kanadyjki – Olek Doba (bo i takie spotkania były). 

fot. Hubert, jesiennie na Wigrach

wtorek, 9 października 2018

O Puszczy Białowieskiej i spotkaniach z martwymi drzewami, żubrem i... Lolkiem.


H: Taka nam się tradycja narodziła, że od kilku lat w październiku pukamy do drzwi Puszczy Białowieskiej (link do starych wpisów na końcu tego postu). Za każdym razem doświadczamy różnorodności, którą z chęcią Wam przedstawiamy, ale dziś, z racji opadających liści, więcej będzie o upadłości właśnie.
Adam Wajrak często wspomina rolę drzew upadłych w ekosystemie. Umarły, ale wciąż dają życie…  I dziś o tym filmowo i fotograficznie (a „zwiedzaliśmy” truchło dębu wyjątkowo okazałe).

W  tym roku pogoda była wyjątkowo łaskawa…  Lolek (ulubiony bohater Hani)  i żubr (na dziko)  też nam sprzyjali.  


film: Dąb umarły (ale pełen życia) w Puszczy Białowieski, czas trwania: 80 sekund, realizacja: Hubert i Miłosz Stojanowscy, muzyka: "jutubowa"

niedziela, 16 września 2018

O dzisiejszym podchodzie do jeleni na rykowisku (zdjęcia i dźwięki)


H: Nie jest istotne ile razy stanę twarzą w… pysk z naturą (a pysk mój wiele razy natury doświadczał), ale i tak za każdym razem odczuwam potężną radość.  Szczególnie gdy spotykam zwierza, który w innych miesiącach  daje się zobaczyć sporadycznie i do tego w przelocie. Rykowisko, to taki czas, gdy natura atakuje niemal wszystkie zmysły… szczególnie jak siedzisz w środku tego widowiska (z uwzględnieniem kierunku wiatru). Dziś kolejny raz obserwowałem i poczułem  naturę. Wielowymiarowo. 

fot. Hubert, patrzy a nie widzi. Słyszy migawkę i nie rozumnie...
 

niedziela, 26 sierpnia 2018

O tym jak jezioro Gałęziste mgłą się zasnuwa. W zdjęciach i filmie...


H: Gałęziste, to jezioro, które mnie wciąż zachwyca (nie tylko tym jak wygląda… ale i tym jak się nazywa). A byliśmy tam kolejny raz, po deszczu, który nieśmiałą mgłę wskrzesił. Dziś zatem kilka zdjęć i filmik z cyklu w80 sekund dookoła Suwalszczyzny i trochę wspomnień… bo bywaliśmy także po drugiej stronie lustra i podziwialiśmy świat podwodny.

fot. Hubert, Gałęziste się "mgli" 

niedziela, 19 sierpnia 2018

O tym, że Marycha kręci… i snuje różne historie (zimorodek złapany, a piekielnica odkryta!).

H: Dziś będą historyjki (z obrazkami), ale wszystkie dotyczą Marychy. Przyznam, że zauroczyliśmy się tą rzeką, która kręci i snuje (się).  Czasem jest trudno tam sobie płynąć, ale cały czas jest dziko i pięknie. Marychę można polubić.

fot. My... i Marycha
 

piątek, 17 sierpnia 2018

O tym jak dziś spławiliśmy Marcina Mellera. W Czarnej Hańczy.


H: Spotkaliśmy Marcina Mellera. W Budzie Ruskiej u Piotrka Malczewskiego na festiwalu literackim Patrząc na Wschód. To nawet logiczne, bo Marcin pisze książki, pisze do gazet (i występuje w różnych mediach).  Mniej logiczne jest to, że udało się go namówić na spłynięcie Czarną Hańczą… pod wodą. Nie przypuszczałem, że tak łatwo mi pójdzie spławienie Marcina Mellera. Dziś zatem o tym… czyli jak zwykle (niemal) strumień świadomości, trochę zdjęć, a nawet filmik ze spływu z Marcinem.

fot. Piotrek Malczewski... już po spławieniu