niedziela, 15 października 2017

Biebrza jesienią żurawiami stoi (i łoś też być musi), a jesień kolorystycznie obłapia.



H: Dziś szybki (rodzinny) wyjazd nad Biebrzę.  Dobrze, że słońce wyszło po południu, bo kolory jeszcze intensywniej nas zaatakowały… Kolory nie kłamią. Dźwięki nie kłamią. Żurawie i gęsi znów „zakluczają” nam  przestrzeń jesienną. Trochę smutno... ale pięknie. Same zdjęcia dziś...

fot. Hubert 

fot. Agnieszka

fot. Agnieszka

fot. Hubert, łoś być musi nad Biebrzą... a nawet dwa (ale jeden mniejszy i nie wystawał  zbytnio)

fot. Hubert
  

fot. Agnieszka
  

fot. Agnieszka
  

fot. Agnieszka
 

 fot. Hubert

 fot. Miłosz, słońce sprawiło, że zaskrońce licznie wypełzły... niestety na drogę. Kilku pomogliśmy przejść bezpiecznie...

fot. Miłosz, już bezpieczny

fot. Hubert, żerują... ale potrzebny sponsor. Obiektyw nie wyrabia.

fot. Agnieszka, jak na wybiegu...

fot. Miłosz

fot. Miłosz

 fot. Hubert

fot. Miłosz, klucze... ale jeszcze małe

fot. Miłosz... a tu raczej dziurka od klucza

fot. Agnieszka
 
fot. Miłosz, i gęsi kluczą... 

 fot. Agnieszka

fot. Agnieszka, Hania raczej rysunkowo... z natury.

fot. Hubert 

fot. Agnieszka

fot. Miłosz
 

fot. Agnieszka, złociście... przed zachodem

 fot. Hubert... i spać poleciały, a może już za morze...



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz