Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cimochowizna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cimochowizna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 grudnia 2015

O wczorajszym (jeszcze zimowym) spotkaniu z kopytnymi…



H: Wczoraj była zima. Dziś już sobie poszła.
Czasem dobrze mieć do pracy na późniejszą godzinę. Szczególnie jak warunki atmosferyczne nastrajają  pozytywnie do działania (wczoraj)… no i niektórzy (czyli ja) mogli sobie wyskoczyć przed szkołą w inne okoliczności przyrody, bo inni (Miłosz) akurat mieli  język polski.

 fot. Hubert, kilka kopytnych wie więcej niż ja

sobota, 3 października 2015

Frazeologicznie i ezopowo po lasach i polach okolicznych.



H: Szczwany lis. Tak mi się powiedziało nieopatrznie po dzisiejszym pstryknięciu zwierza, no i musiałem wyjaśniać Młodemu zawiłości językowe. A to synonimy, a to frazeologizmy, a to zmiana znaczenia wyrazów…Trochę przykładów tu przemycę...

fot. Hubert (Canon 60d +  obiektyw 600mm, 1:4 – dziś rozstania nadszedł czas, + telekonwerter 2x, ISO 2000, Tv: 1/320, Av: 9)