Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rospuda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rospuda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2017

Zimowy spływ Rospudą w nurcie wyjątkowo bystrym. Relacja Miłosza



M: Wczoraj spłynęliśmy Rospudą w naszym kanu, które nazwaliśmy „Czajka”. Niestety nie było śniegu, co przy temperaturze 5 stopni jest raczej normalne. Mieliśmy kilka przygód, bo prawie się wywróciliśmy w szybkim nurcie, dwa razy drzewa ukradły nam wiosła i spotkaliśmy ptaka (pluszcza), który występuje częściej w górach niż u nas. W tym wpisie to ja będę opowiadał, a na końcu pokażemy krótki filmik z naszej przeprawy (z cyklu w80 sekund. Filmy z Suwalszczyzny).

fot. Hubert, zima bez śniegu, "Czajka" podczas przeprawy (o naszego sponsora kayakzone.pl), a obiektyw lekko zamglony... dwóch załogantów, a wiosła trzy. I tak już zostanie.
 

niedziela, 23 kwietnia 2017

O sprzątaniu Rospudy i Wiśni szalejącym na desce z żaglem. Wodnie zatem.



H: Dziś tematyka „okołowodna”. Najpierw Rospuda, którą dzięki „promocji” pewnego ministra zna cała Polska. Nawet Maria Peszek onegdaj wyśpiewała: „Leżę bezbronna jak Rospuda. Leżę na wznak. I tak chcę, tak”. No bo i w jakimś sensie rzeka (i cała przyroda) jest wobec dominatora (człowieka) bezbronna. W jakimś sensie. Czasem zatem trzeba posprzątać okruch (i odruchy) głupoty ludzkiej, a przy okazji porozmawiać o fotografii ze studentem… fotografii z Anglii.
W drugiej części wpisu będzie więcej zdjęć niż słów… bo Wiśnia pokazał nam swój kunszt na desce z żaglem i to wcale nie gdzieś nad morzem, tylko na naszej żwirowni w Sobolewie. Wiało spektakularnie, Wiśnia śmigał,  a światło dało szansę na ciekawe ujęcia. Dużo ujęć...

fot. Hubert i Miłosz… bo jak pokazać dwa różne wydarzenia na jednym zdjęciu…
  

niedziela, 26 marca 2017

O sacrum zwizualizowanym, czyli ikonopisaniu Reni (w Sejnach)… i innych przedstawieniach (na Świętym Miejscu nad Rospudą)



H: Człowiek musi zwizualizować istotę boskości. Tak już ma i to od czasów, kiedy boskość zagościła w jego świadomości.  Dziś zatem skoncentrujemy się na pokazaniu pokazania sfery sacrum… choć odważni tylko taką próbę podejmują (ja bym się bał, że nie udźwignę). Dziś odwiedziliśmy Sejny, a właściwie Renię, która wyspecjalizowała się w pisaniu ikon (bo ikony się pisze, a nie maluje). Ale to po południu, bo wcześniej odwiedziliśmy Święte Miejsce nad Rospudą. Związki zaraz wykażemy. 

fot. Hubert, pisanie ikon... sacrum uchwycone (ReniaGniady.craft)
  

niedziela, 19 lutego 2017

O najstarszym drzewie na Suwalszczyźnie, któremu człowiek pomoc okazał…



H: Dziś będziemy pisali o najstarszym drzewie (lekko murowanym) w okolicy i związanymi z nim legendami. Do tego dołożymy własną… a właściwie legendę Miłosza, który miał tworzyć literaturę faktu (z kolejnego wypadu), a wyszła mu… literatura „niefaktu”, do tego z mało poetyckim zakończeniem (dlatego już na początku ostrzegam czytających).  Czyli dziś obowiązek opisania wydarzeń (tych faktycznych) na moich barkach (metaforycznych). A fakt jeszcze jeden, do tego przykry się pojawi… bo nie każdemu drzewu da się pomóc. 

fot.Miłosz, Dąb Napoleona, ponoć najstarsze drzewo na Suwalszczyźnie...

niedziela, 26 czerwca 2016

O Nocy Kupały, wibracjach (i wariacjach) natury w Dowspudzie i Rospudzie.



H: Palinocka. Najkrótsza noc w roku, letnie przesilenie słońca. To nie mogło przejść tak bez świętowania, tym bardziej, że ziemia wtedy tak jakoś dziwnie wibruje. Ogień hipnotyzuje, a woda otumania. Jest siła w tradycji słowiańskiej. Dziś właśnie o Nocy Kupały w Dowspudzie, puszczaniu wianków w Rospudzie. Dużo zdjęć i króciutki film o tym, czego doświadczyliśmy z piątku na sobotę. 

fot. Hubert, wiankami w Rospudę... 

środa, 23 grudnia 2015

Pierwsza publikacja Miłosza w albumie...

H: Miłosz znów po raz pierwszy.
Pierwsze zdjęcia w wydawnictwie, które jeszcze dobrze nie wyschło... (dziś odebrane z małymi przebojami).
Te trzy fotki pochodzą z większej całości (już na naszym blogu publikowanej zobacz post).
M: Moje zdjęcia po raz pierwszy są w albumie pod tytułem "Wpisani w Rospudę". Są tam jeszcze dwa moje spod wody. Oprócz moich są jeszcze zdjęcia taty i jeszcze kilku osób.
W niedzielę jedziemy do Raczek na promocję albumu i pokażę w prezentacji  więcej swoich zdjęć.