Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młyn. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 lutego 2018

Młyn Możdżera w Sobolewie. Taka kompozycja... w80 sekund...



H: Chwilowe przebłyski zimy nam się tylko trafiały w tym roku…   Odwiedziliśmy kolejny raz młyn Możdżera (nie tylko Leszek jest z tego rodu) w Sobolewie.
Padał śnieg...  przez chwilę. Wiało... przez chwilę. Czarna Hańcza... szumi wciąż…  a my zrobiliśmy kolejny filmik z cyklu: w80 sekund.
Miłosz tym razem debiutuje jako autor muzyki i wykonawca w jednym (a to dopiero początek jego działań)

fot. Hubert, elementy "młyńskie" w Czarnej Hańczy

niedziela, 20 grudnia 2015

O tym jak dziś w szarościach błądziliśmy. Szaro czyli kolorowo…



M: Pojechaliśmy rano tam, gdzie tata zrobił ostatnio zdjęcia łań i danieli, a ja  byłem wtedy w szkole.  Uparłem się, bo też chciałem mieć takie zdjęcia. Niestety nie było nic. Ani zimy, a ni zwierzyny, ani nawet mgły.  Było szaro, ponuro i ciemno. Musiałem czułość w aparacie ustawić na 6400, a i tak obraz trochę się rozmywał.
H: Czasem tak jest, że nic nie ma. Nawet weny. Ale stara prawda mówi: „cierpliwym bądź, a dane ci będzie”. Tak sobie wymyśliłem przed chwilą, na potrzebę chwili właściwie… ale dane nam było, kiedy już zwątpienie dopadło.

fot. Miłosz, w końcu dopadliśmy dziś sarnę, choć łatwo nie było… 

niedziela, 11 października 2015

Wodospadnie. Dzisiejsza podróż sentymentalna.



M: Tata zapytał mnie, co chcę fotografować na kolejnym wypadzie. Powiedziałem, że chcę zobaczyć wodospady, bo jak byliśmy w Tatrach pod takim wodospadem, to tata powiedział, że u nas też są, ale trochę mniejsze. I mi się to teraz przypomniało.
H: Wodospady na Suwalszczyźnie? pewnie, że są. Ruszyliśmy o świcie w taką podróż sentymentalną po wodospadach okolicznych. Czemu sentymentalną… bo wczoraj przejrzałem skany i negatywy. Znalazłem kilka historycznych ujęć miejsc, które chciałem pokazać synowi. 

fot. Hubert, Jaczno, dziś