H: Czas dla Wiśni. Dziś pokazujemy film, którego idea narodziła się
kilka lat temu (i wtedy powstały pierwsze ujęcia). A jaki jest Wiśnia? Najlepiej charakteryzują Andrzeja jego własne
słowa. Po obejrzeniu prezentowanego Wam filmu napisał do mnie „esemesa”,
którego fragment zacytuję: „Aż się popłakałem,
że ja taki fajny”. Ten Gość cały czas się deprecjonuje, bo jest z
tego pokolenia, które skromność ma we krwi. Ale takiego człowieka warto poznać,
warto z nim pogadać, warto go pokazać i warto
poświęcić mu chociaż 8 minut i 42. sekundy (tyle trwa film). Tym bardziej, że
przecież on nasz. Z Suwalszczyzny ( a sezonowo… z Helu). Patrzcie i
udostępniajcie.
Film. Dogonić wiatr, gonił wiatr i o tym opowiadał: Andrzej „Wiśnia”
Wiśniewski, zadawał pytania i słuchał (scenariusz, montaż, reżyseria): Hubert Stojanowski,
zdjęcia: Hubert i Miłosz Stojanowscy (Sudawcy), czas trwania 8:42.
