Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia podwodna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia podwodna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2016

Finał projektu (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska (od wczoraj) za nami. I dziś właśnie o tym.



H: Trudno zebrać myśli…  bo wczoraj (bez pruderii) zaskoczyliście ogromnie. Przyznam, że nie liczyłem na taką frekwencję…  Myślałem, że  w czasach internetu, do tego w sobotę… mało komu będzie się chciało ruszyć z domu (nadmienię, że popadywał też śnieg)…  A tu ponad 300 osób zaplanowało nas zaskoczyć. Udało się Wam jak nie wiem co! 

 fot. Szymon Jasionowski (FXprojekt)


niedziela, 5 czerwca 2016

O nurkowaniu w jeziorze Długim i przypadkowej realizacji marzenia.



H: Dziś nurkowanie sprzętowe  w  Długim. Miłosz wciąż na chorobowym, dlatego tym razem nawet nie uczestniczył „naziemnie”, a pisał będę ja. Tylko ja.  Za chwilę trochę zdjęć podwodnych, trochę z powietrza. I jak zwykle historia pewnego przypadku, który czasem po mnie chodzi. Bo przypadki chodzą po ludziach (jak kleszcze). Tak już mają. 

fot. Ja i statyw (autorzy znaczy)

niedziela, 10 kwietnia 2016

O dzisiejszym rekonesansie nad jeziorem Białym, czyli jak (Wy)nurzeni penetrują WPN…


H: Wczoraj biegaliśmy z Wojtkiem za żabami i traszkami… ale o tym napiszemy w tygodniu (a trafił nam się bardzo rzadki okaz: grzebiuszka ziemna). W piątek odebraliśmy przepustki na wjazd do Wigierskiego Parku Narodowego. Takie czasy, że przepustkę wciąż warto mieć. Możemy zatem już zupełnie legalnie realizować nasz projekt (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska. A jak możemy, to i powstrzymać się trudno…
Wciąż „zbieramy” partnerów i sponsorów, oświetlenie też jeszcze w drodze… ale nie mogliśmy się powstrzymać (chyba o tym już pisałem). Jezioro Białe dziś nas doświadczyło…

fot. Hubert, (Wy)nurzenie Łukasza z Białego...

poniedziałek, 30 listopada 2015

O Czarnej Hańczy, czyli o brodzeniu, spływaniu, nurkowaniu i lataniu.



H: Ryszard Kapuściński napisał, że woda jest początkiem wszystkiego, a niektóre kultury twierdzą, że jest to krew ziemi. Szczególnie rzeki. I Czarna Hańcza jest taką arterią  tłoczącą wodę (jak krew) w  trzewia Suwalszczyzny. Gdzieś po drodze jezioro Hańcza, potem Wigry, czyli jedne z ważniejszych „organów”. Koloryt rzeki, ten dosłowny i ten bardziej metaforyczny, wzrusza mnie nieustannie.
M: Lubię nurkować w Czarnej Hańczy. Woda jest przejrzysta i widać tam falujące trawy i dużo ryb, które można fotografować. W tym roku kilka razy pływałem tam kajakiem, robiłem też nury swobodne  i raz z butlą.


fot. Hubert, Czarna Hańcza od rybiego brzucha (nie śniętego)