Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia podwodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia podwodne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 sierpnia 2018

O tym, że Marycha kręci… i snuje różne historie (zimorodek złapany, a piekielnica odkryta!).

H: Dziś będą historyjki (z obrazkami), ale wszystkie dotyczą Marychy. Przyznam, że zauroczyliśmy się tą rzeką, która kręci i snuje (się).  Czasem jest trudno tam sobie płynąć, ale cały czas jest dziko i pięknie. Marychę można polubić.

fot. My... i Marycha
 

piątek, 17 sierpnia 2018

O tym jak dziś spławiliśmy Marcina Mellera. W Czarnej Hańczy.


H: Spotkaliśmy Marcina Mellera. W Budzie Ruskiej u Piotrka Malczewskiego na festiwalu literackim Patrząc na Wschód. To nawet logiczne, bo Marcin pisze książki, pisze do gazet (i występuje w różnych mediach).  Mniej logiczne jest to, że udało się go namówić na spłynięcie Czarną Hańczą… pod wodą. Nie przypuszczałem, że tak łatwo mi pójdzie spławienie Marcina Mellera. Dziś zatem o tym… czyli jak zwykle (niemal) strumień świadomości, trochę zdjęć, a nawet filmik ze spływu z Marcinem.

fot. Piotrek Malczewski... już po spławieniu
 

sobota, 4 sierpnia 2018

O kolejnym przejściu na drugą stronę lustra. W czułości 1600...


H: Dziś kolejny raz nurkowaliśmy w Stawie koło Płociczna. Kolory jak zwykle. Mieszkańcy podwodni jak zwykle. Widoczność pod wodą jak (ostatnio) zwykle. Niby wszystko już było… a wciąż cieszy. Przekroczenie lustra wody, zajrzenie w głąb jest momentem magicznym. Nawet taka krótka wizyta  w tym stanie skupienia… skłania do skupienia. Skupmy się na zdjęciach. Czułość 1600… Po drugiej stronie lustra...

fot. Hubert

niedziela, 22 lipca 2018

O nurkowaniu z „czarnohańczańskimi” piraniami. Taki zapis ichtiologiczny.


H: W piątek kolejny raz nurkowaliśmy w Czarnej Hańczy. Kolejny raz było pięknie … dlatego dziś nurkowaliśmy tam znowu (mimo stosunkowo słabej widoczności po licznych deszczach). Dzisiejszy wpis (i film) będzie wyjątkowo ichtiologiczny, bo tylu ryb w jednym miejscu dawno nie widziałem. Prawie jak piranie. Prawie jak Amazonka.
Czyli dziś o dwóch nurach swobodnych w naszej pięknej rzece, pierogach wigierskich (kolejny raz zjedzonych w okamgnieniu), a na koniec filmik… żebyście te nasze "hańczańskie piranie" zobaczyli w ruchu (z cyklu w80 sekund dookoła Suwalszczyzny ).

fot. Hubert, dziś tyle ryb wokół i na wyciągnięcie ręki. Jak nigdy.
  

czwartek, 28 czerwca 2018

O Hańczy i zwiedzaniu głazowiska podwodnego (do tego wszystko korzennie przyprawione).


H: Dziś udało mi się wczesnym rankiem w Hańczę wpłynąć na dwa sposoby. Najpierw naszym kanu (żeby dotrzeć w zatokę ulubioną), a potem pod wodą zwiedzałem głazowiska w zieloności spowite (co pokazuję na zdjęciach i filmie z cyklu w80 sekund dookoła Suwalszczyzny). Na koniec proponuję przyprawę korzenną. Ale to na koniec.No i wspominany film... jeszcze bardziej na koniec.

fot. Hubert, w tej zatoce dziś nurkowałem
 

sobota, 14 października 2017

Po drugiej stronie lustra… czyli nasza wspomnieniowa wystawa w Muzeum Wigier.



H: Wczoraj, w Muzeum Wigier, pokazaliśmy kilka zdjęć podwodnych z cyklu „Po drugiej stronie lustra”. Był to ostatni etap naszej akcji (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska i takie „statyczne” (bo zdjęciowe)  wspomnienie właśnie udostępniliśmy na ścianach muzeum.   A i nostalgia dopadła, bo przez rok nurkowaliśmy w wielu jeziorach (i kilku rzekach) Wigierskiego Parku Narodowego. Przygoda wielka i wielkie wsparcie Wielu (tu zobaczysz wszystkie wpisy wspomnieniowe - zobacz relacje i zdjęcia ).
Kilka zdjęć zatem…  A tym, którzy przybyli (mimo trudnych warunków na wielu frontach)… bardzo dziękujemy!

 


wtorek, 16 maja 2017

Podwodne sprzątanie jeziora Mulicznego - zapowiedź sobotniej akcji w WPN


H: Już w sobotę ruszamy na akcję podwodnego sprzątania jeziora Mulicznego w Wigierskim Parku Narodowym.
Jest to pokłosie naszego nurkowania w ramach projektu: (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska.   Z  ekipą nurkową JagnaBlue  kolejny raz zejdziemy w głąb tego jeziora. 

fot. Hubert, Muliczne (z charakterystycznym półwyspem), tu zejdziemy pod wodę i trochę posprzątamy (zdjęcie z paralotni)
 

czwartek, 1 września 2016

O nurkowaniu na „bezdechu” w Stawie, czyli powrót do źródeł i filozofii Jacquesa Mayola.



H: Nurkowanie swobodne z definicji jest swobodne. W rzeczywistości swobodnie pod wodą czują się jednak tylko ryby i inne wodne stworzenia…  a człowiek zazdrości. Taka nasza natura. Zatem teraz będziemy imitować „swobodę” pod wodą…
Dziś będzie o gąbkach słodkowodnych, wrakach, ławicach i sesji „przed i po ślubnej” Kaśki i Emila (przecież ślub sierpniowy już za nami),  a do tego wspinaczka po podwodnych drzewach. No i krótka relacja filmowa z przekroczenia granicy wody i powietrza...

 fot. Hubert, taka sesja mi się trafiła kilka miesięcy temu... Emil i Kaśka pod wodą w Stawie
 

czwartek, 14 lipca 2016

Z czterech stron Hańczy, najgłębszego jeziora w Polsce… a Tatry, Bieszczady i inne skojarzenia w tle.



H: Hańcza jest unikatowa. Z racji głębokości uczą o niej w szkołach w całej Polsce. Głębia działa na wyobraźnię do tego stopnia, że każdy adept sztuki nurkowej musi tu zejść pod wodę. Co roku jednak jezioro zbiera swoje żniwo i udowadnia, że dla człowieka nie jest naturalne przebywanie pod wodą.
Dziś będzie długo. Dużo wątków, odwołań i spotkań. Nawet Tary i Bieszczady przemkną w tle, bo Hańcza wywołuje u mnie skojarzenia. Czasem osobiste. Tak już ma(m).

 fot. Hubert, Hańcza z paralotni od strony Starej Hańczy
 

środa, 29 czerwca 2016

Mamy piekielnice! Sensacja z Czarnej Hańczy potwierdzona!


M: Rok temu zrobiłem zdjęcie piekielnicy. To taka  ryba, która jest zagrożona i nie był odkryta w Wigierskim Parku Narodowym, a ja przypadkiem zrobiłem jej zdjęcie. Wczoraj tam wróciliśmy, żeby zobaczyć, czy jeszcze jest w Czarnej Hańczy. Na szczęście była.
Tata powiedział, żebym to ja opisał ten wypad, bo to moje odkrycie. 

fot. Hubert, piekielnica rozdziawiona w tym samym miejscu co rok temu 
(Olympus E-M5 w obudowie PT- EP08)

niedziela, 12 czerwca 2016

Dziś o Białym Wigierskim w deszczu, wietrze i słońcu… a nawet w śniegu (pod wodą).



H: Wczoraj aura nie rozpieszczała. Kilka razy nas zlało rzęsiście, kilka razy osuszyło,  a pod wodą… padał śnieg.  Kilka tygodni  było słonecznie (i ciepło),  nie pomyślałem,  że może być  inaczej… a tu proszę. Emil znalazł winnego. To Paweł nas nawiedził i przywiózł z Olsztyna niepogodę.  Dziś zatem o kolejnym zejściu pod wodę w Białym Wigierskim i pierwsze testy Olympusa TG-4 w dedykowanej obudowie do zdjęć podwodnych.

fot. Hubert, taki powrót... teraz w słońcu


poniedziałek, 16 maja 2016

Ruszamy filmowo z projektem (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska.

H: Projekt nam się rozwija. Kolejni sponsorzy, kolejne patronaty… Dlatego czas wrzucić taki pierwszy oficjalny filmik. Zapowiedź obrazkowa tego, czym będziemy zajmować się do jesieni. Zapraszamy na krótką odsłonę filmową (muzyka... jak zwykle: OTAKO,  a poczytał nam Paweł Hołdyński z Hołek Studio - Dzięki :)... Zapraszamy do oglądania.


(Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska - filmowa zapowiedź akcji (czas trwania: 2:41)



wtorek, 3 maja 2016

Dzisiejsze nurkowanie w Pietronajciu, czyli przygoda na bezludnej wyspie.



H: Wczoraj był rodzinny wyjazd do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Trochę zaskrońców, padalców i mnóstwo ptaków. Różnych. Ale o tym napiszemy za kilka dni, bo teraz kolejna wyprawa nurkowa w Wigierskim Parku Narodowym.  I słowo  ”wyprawa” jest tu jak najbardziej zasadne. 

M: Dziś pojechaliśmy nad Pietronajć. Moje zadanie polegało na robieniu zdjęć i filmowaniu, bo jutro jadę na wycieczkę do Warszawy i raczej nie mogę się przeziębić.

H: O fenomenie tego jeziorka już pisaliśmy (zobacz wpis o relikcie pingo). Wtedy nawet do głowy mi nie przyszło, że już za kilka miesięcy będę tu pływał.  A tu proszę…

fot. Miłosz, bezludna wyspa już nie jest bezludna...

środa, 16 marca 2016

Spotkanie po drugiej stronie lustra Wigierskiego Parku Narodowego. Taka akcja nam się szykuje


H: Już możemy się oficjalnie pochwalić!
Z dobrym (Waszym) przyjęciem spotkała się nasza relacja z zimowego nurkowania z instruktorami JagnaBlue w Gałęzistym (zobacz wpis). Idziemy za ciosem, bo w głowie narodził się pomysł na cykliczne przedstawienie nurkowań w wodach Wigierskiego Parku Narodowego. Jesteśmy po rozmowie z dyrekcją WPN, która bardzo (bardzo, a nawet bardzo) przychylnie podeszła do naszego projektu. Mamy zgodę !

fot. Hubert, jeszcze nie WPN, ale tuż przy granicy... Emil nad łąkami w Stawie 

środa, 9 marca 2016

Z cyklu: "jednym zdjęciem"... o sztuce kamuflażu i (samo)świadomości



Wymyśliliśmy coś…. co już dawno zostało wymyślone… Nasze wpisy mają pewną konwencję, w której czasem nie wszystko się mieści. Czasem chciałoby się jednym zdjęciem tak (się) opowiedzieć… Zaczynamy zatem cykl nieregularny pod tytułem ”jednym zdjęciem”… będzie krótko (tekstowo) i jak w tytule cyklu ("jednozdjęciowo")  .
Dziś będzie u sztuce kamuflażu i (samo)świadomości.

fot. Hubert, podwodne na jeziorze Staw koło Płociczna

niedziela, 3 stycznia 2016

Zimowe nurkowanie w Gałęzistym… czy strach ma wielkie oczy?



H: Gałęziste, to dobra nazwa. Jest w tym i  niedopowiedzenie (jakaś tajemnica) i dosłowne opisanie (jak ktoś dobrze popatrzy). Wielokrotnie mierzyłem się z tym niedopowiedzeniem i z tym opisaniem.
M: Dziś wybraliśmy się z tatą na dość niecodzienny reportaż, a mianowicie robiliśmy zdjęcia dla naszych  instruktorów nurkowania (www.jagnablue.pl). W planach było nurkowanie pod lodem w jeziorze Gałęzistym, co nie często się zdarza, bo trzeba mieć specjalne pozwolenie od dyrektora Wigierskiego Parku Narodowego. 

 fot. Hubert