Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mieruniszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mieruniszki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

O grodzisku w Mieruniszkach i ptactwie wszelakim przelotnie nad nami (nawet bieliki dziś nas zaszczyciły)



M: Dziś pojechaliśmy z tatą na Górę Piaskową w Mieruniszkach. Pogoda nie była zbyt fajna, bo rano padał śnieg i deszcz.  Po drodze widzieliśmy masę żurawi i  innych ptaków i zrobiłem im kilka zdjęć .

H: Wiosna jest ptaszna.  Kakofonia międzygatunkowa. Ptasie radio. Głośno i dobitnie ptaki zaświadczały swoją obecność i gotowość do prokreacji.  Czajki kwiliły, skowronki świergotały, klangor rozbrzmiewał pod Mieruniszkami... a nawet bieliki nas zaszczyciły.
Kolejna wyprawa w okolicę Mieruniszk (taka forma) za nami. Kolejna próba odnalezienia punktów mocy pojaćwieskich (albo jeszcze wcześniejszych).  Jednak dziś tej mocy trochę jakby zabrakło…  nawet napiszę dlaczego.  

fot. Miłosz, ja na pozostałości wałów grodziska w Mieruniszkach (Piaskowa Góra)

sobota, 5 marca 2016

O dokumentowaniu materii, która dokumentowania wymaga i o tajemniczym obiekcie widzianym z kosmosu…



H: Dziś zmierzyliśmy się  tajemniczym obiektem. Takie wielkie ośmiokątne „nie wiadomo co”, które najpierw oglądaliśmy z kosmosu… z satelity znaczy… Byliśmy też w starych ruinach dwóch kościołów ewangelickich w dawnych Prusach Wschodnich. A tam wszystko przemija... Brak dobrego gospodarza sprawia, że wszystko niszczeje i podupada. Jak w życiu. Dlatego ważna jest dokumentacja. Także fotograficzna. Ostatnimi czasy zauważam u siebie silną potrzebę takiego właśnie działania. Dziś wciągnąłem w to całą rodzinę.  Sami dokumentaliści...

fot. Hubert, ruiny kościoła ewangelickiego z XVII wieku, byłe Prusy Wschodnie, wieś Górne